Na blogu  http://radyzenka.ml/ czytałam jak spisać testament. Niby wszystko takie proste, a jednakże nie do końca. Okazuje się, że rodzajów tych testamentów wiele jest i jeszcze każdy posiada jakieś tam własne wymagania. Fakt faktem pozostaje jednak taki, że nawet własnoręcznie spisany z czytelnym podpisem jest ważny, chociaż warto mieć kopię u notariusza. Po mojej śmierci z rodziny robią się sępy i właściwie każdy woli zgarnąć jak najwięcej dla siebie, wiadomo. Taki testament spisany przed dniem sądu ma możliwość oszczędzić w późniejszym czasie kłótni rodzinnych ciągnących się w nieskończoność.

Kiedyś miałam dość niemiłe przeżycia jeżeli już chodzi o wezwanie majstra do naprawy czegoś w lokalu mieszkalnego. Nie dość, że przyjechał spóźniony, odwalił fuszerkę, to jeszcze musiałam zapłacić jak za zboże. Znajomy podesłał mi adres www http://dookolasiebie.cf/ . Mówił, że tam jest wspaniały artykuł mówiący jak odnaleźć dobrego hydraulika. Przeczytałam go sobie i właśnie w każdym momencie stosuje się do tych rad, bo doprawdy okazały się skuteczniejsze niż moje obecne metody poszukiwań. Każdemu kto kiedyś zawiódł się tak jak ja polecam zajrzenie teraz tam.

Na http://ciekawyportal.ml/ jest świetny wpis o prowadzeniu sklepu internetowego. Niby każdy koncepcji, że założy sobie sklep internetowy i jakoś to będzie. Jednakże znalezienie samego koncepcji co sprzedawać to już jest wyzwanie. W każdej chwili na początku powinno się zainwestować, bez wątpienia wszystko w zależności od kapitału. Potem dobre źródło produktów, które planujemy sprzedawać, a i samo pakowanie i wysyłanie to nie też taki lekki zarobek. Jednak myślę, że warto, bo mi się udaje jak do tej pory. Co sprzedaję pozostawię w tajemnicy, niech każdy się pogłowi i wymyśli swój sposób na życie.

Jakiś czas temu miałam urodziny dziecka w lokalu. Pomyślałam, że fajnym pomysłem będą ozdoby z balonów. Na blogu http://pantadekradzi.tk/ znalazłam kilka dobrych wskazówek jak nie drogim kosztem, niemniej jednak z wynikiem zrobić taką dekorację. Wyszły na prawdę groszowe sprawy, a efekt był wow. Goście mojego dziecka byli zachwyceni i wcale nie należy było wynajmować sal zabaw za kilka zielonych stówek. Do tego przejrzysta galaretka z reklamy, dobre owoce, troszkę słodyczy i impreza była udana, mimo niewielkiego nakładu finansowego.

Czytałam kiedyś  http://blogowszystkim.cf/ i powiem, że lubię sobie tam częstokroć wracać. Głównie blog żyje i na bieżąco są wprowadzane nowe wpisy dotyczące różnych tematów. Dzięki temu ten blog jest ciekawy, różnorodny i warty uwagi. Najbardziej nie lubię tych pustackich blogów, gdzie jakieś niby fajne laski ubierają swój nowy ciuszek. W trakcie robienie sobie obrazków zachowują się mówiąc delikatnie – niestosownie, ale to wyłącznie moje zdanie. Zdecydowana lepsza jest ciekawa wszechstronność tematów, niż ciągnięcie czegoś na siłę.

Gdzieś kiedyś wpadł mi artykuł o gwiazdach, które przyznali się do palenia marihuany i jeszcze dali sobie fotkę zrobić z blantem. Wielkie mi halo, tysiące, miliony ludzi pali i nie robi z tego tyle krzyku. Ponadto powiedzcie mi jak to prawdopodobnie tacy palący nie są pociągani do odpowiedzialności za to, skoro to jest nielegalne i to też w Ameryce. Bo co? Bo oni mają kasę i żadna osoba ich się nie czepia, to chyba odrobinę niesprawiedliwe. Jedynie, że w tej chwili na zasadach niesprawiedliwości opiera się ten cały świat. Tutaj coś ciekawego http://szarydymek.warszawa.pl/

 

 

Widziałem kiedyś elegancką rzecz, a mianowicie dym wypuszczony po zapalonym blancie. Był niesamowity, jak reklamówka w filmie „American Beauty”. Dosłownie wciągnęło mnie to, było takie realne, jak krążył po pokoju i przyjmował takie wzory, że nie mogłem od niego oderwać oczu. W tej całej historii najlepsze jest to, że kumple do na dzień obecny posiadają z tego grubą polewkę, bo byli ze mną w pokoju i zamiast sprowadzić mnie na ziemie to patrzeli i nie przerywali. Moje wspomnienie pierwszego zapalonego w życiu bucha będzie zawsze miłe i wesołe. Dla miłośników polecam http://sativa.radom.pl/

 

 

Słyszeliście o jadalnych nasionach marihuany czy oleju. No czego to Ci nie wymyślą. Moim zdaniem powinno się do końca wycisnąć z produktu tyle jak dużo się da, no niemniej jednak aby aż tak. Słyszałam o wykorzystaniu w budownictwie, medycynie, nie licząc takiego typowego nielegalnego palenia na osiedlu, co w sumie uważam, że powinno być priorytetem. Nawet w karmie dla papug znajdziesz nasiona i Ci to wróble, żeby nasiona jedli? Dla mnie całe to spożywanie nasion marihuany to jakaś wielka lipa. Nie gorzej palmy i miejmy dobre sprawdzone humory. Dla każdego http://palimyziolo.warszawa.pl/

 

 

Kiedyś przypadkiem weszłam na blog http://gadkiromana.seohex.net/ . W sumie nazwa bloga niedużo znacząca, ale ciekawe treści zawiera w środku. Dużo na zagadnienie marihuany, ale nie tylko takiej do palenia, niemniej jednak też tej medycznej odmianie. Sama jestem zwolennikiem palenia dla rozrywki, bo nie widzę w tym nic złego, humor zawsze po tym dopisuje, przechodzi ból i apetyt jak stado koni (na szczęście mam szybką konwersję materii). Na tym blogu zaciekawiło mnie dość dużo artykułów zaczepiających o zagadnienie marihuany i lubię sobie do niego wracać.

 

 

Uwielbiam takie w tej chwili blogi, bo tu chociaż coś konkretnego w temacie piszą, a nie jakieś pierdum lamentum. Takie rzeczy można czytać nawet w drodze do roboty i nie nudzi się jak np: „kupiłam sobie nową sukienkę i fajna jestem”. Sadzenie nasion, palenie suszu, a już wręcz jedzenie nasion jest o kilka ciekawsze niż jakieś pustactwo. Zapraszam do odwiedzenia http://spalonytypek.ga/